o tym, dlaczego angażowanie rodzinnych wolontariuszy jest dobrym pomysłem.

 

...o tym, dlaczego angażowanie rodzinnych wolontariuszy jest dobrym pomysłem.

 

Wyobraźmy sobie niewielką organizację lub instytucję, działającą w pewnej miejscowości w Polsce. Miejscowości lub małym miasteczku - możemy wybrać w zależności od tego, gdzie poniesie nas wyobraźnia. Ta niewielka organizacja, składająca się (przy dobrych wiatrach) z dwóch lub trzech działających osób, ma wielkie marzenia o wprowadzeniu pozytywnej zmiany. Marzy o postawieniu tablic historycznych, uprzątnięciu skweru znajdującego się w jego centrum i postawieniu tam nowych ławek, ożywieniu domu kultury, który od dawna już nie zaproponował mieszkańcom nic ciekawego. Podstawowym problemem są fundusze, dlatego przedstawiciele organizacji mają oczy i uszy szeroko otwarte - składają wnioski, wymyślają projekty.

 

Wyobraźmy sobie teraz, że fundusze udało się pozyskać. Ogromna radość! Tylko kto to teraz wszystko zrealizuje? Jedna, dwie osoby?

 

To właśnie moment, w którym do akcji wkraczają wolontariusze. Zaangażowani mieszkańcy-społecznicy oraz ci, którym zależy na wyglądzie i funkcjonowaniu miasteczka, czasem również tacy, którym spodobała się idea lub tacy, których długo trzeba było namawiać. Z pomocą wolontariuszy możemy zdziałać dużo więcej niż samemu. A co, gdyby razem z wolontariuszem pojawiła się jego rodzina?

 

Dla organizatora przedsięwzięcia rodzina wolontariuszy oznacza możliwość zróżnicowania zadań i przydzielenia ich członkom zgranego zespołu. Większość rodzin poprzez codzienne działania buduje niezwykłą umiejętność współgrania, reagowania w sytuacjach kryzysowych, rozdzielania zadań. To jest właśnie zgrany zespół. Dla rodzin, które dotychczas miały z tym kłopoty, wspólny wolontariat będzie natomiast możliwością rozwoju i pracy nad relacjami. Z doświadczeń rodzinnych wolontariuszy wynika, że wspólne działanie jest bardzo "zaraźliwe". Jedna rodzina zachęca kolejną, znajomi polecają sobie wolontariat, oprócz spędzania czasu na kawie rodzice z dziećmi (na przykład) wspólnie pomagają w schronisku.

 

Mała miejscowość ma szansę zyskać sporą liczbę zaangażowanych mieszkańców. "Dużych", a także "małych", w których dzięki działaniom od początku kształtuje się postawa dbałości o otaczające ich środowisko, troska o innych, a także umiejętność pracy w zespole i budowania relacji z innymi. Czy nie takich obywateli chcielibyśmy widzieć w naszych miastach i miasteczkach? Zachęcając całe rodziny do działań dobroczynnych i wolontariackich możemy przybliżyć się do tego celu.

 

Tak oto mała organizacja lub instytucja działająca w pewnej miejscowości w Polsce może zrealizować swoje plany i marzenia. Po pierwszym zrealizowanym z rodzinami projekcie, oprócz jego efektu, pozostanie zintegrowana społeczność będąca kapitałem na przyszłość. Wyzwań nigdy dość, dlatego dobrze mieć z kim je realizować! Dobrze zapraszać rodziny na wspólne pomaganie.

 

Jeśli macie pomysł na zmianę w swojej społeczności i chcecie zaangażować w jego realizację rodziny, zgłoście go do naszego Programu. Chętnie wesprzemy go finansowo i merytorycznie. Czekamy do 31 marca!

 

 

Ta strona używa Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania - przeczytaj naszą politykę prywatności. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie. Zgadzam się